Blog

Sprawa tajemniczej śmierci Natalii Lorenc dla policji i prokuratury jest zamknięta. Czy jest zakończona również dla rodziny i najbliższych ? Z całą pewnością nie. Oni nie zgadzają się z ustaleniami organów ścigania.

Cały czas pracuję nad tą sprawą i docieram do świadków i znajomych Natalii, którzy posiadają wiedzę na temat tego co mogło się z nią stać. Jeżeli doszło do morderstwa, to co mogło być motywem ?

Współlokator znajduje zwłoki

Wróćmy do feralnego dnia, kiedy współlokator Natalii, Sebastian Ł. odnalazł w pokoju jej ciało. Na szafce przy łóżku miało leżeć opakowanie po leku Xanax, w którym brakowało 5 tabletek i z pewnością nie była to dawka śmiertelna. Tego samego dnia, tylko wcześniej, był w tym mieszkaniu Konrad N. – żonaty mężczyzna, lekarz z którym Natalia się spotykała i była z nim w ciąży, co potwierdził w trakcie zeznań. Co moim zdaniem jest bardzo dziwne, mężczyźni spotykają się wcześniej w tym mieszkaniu, około 18:00. Jak tłumaczą nie zaglądają do pokoju Natalii. Konrad N. miał przynieść niby zakupy dla Natalii, ponieważ niepokoił się, że nie pojawiła się w pracy i nie zagląda do pokoju swojej partnerki, która jest z nim w ciąży ? ! ? ! No delikatnie mówiąc słabe to tłumaczenie. Dlaczego ani policja, ani prokuratura nie wychwyciły tego ?

Dziwna kolejność

Z bilingów wynika, że współlokator Natalii, Sebastian Ł. najpierw powiadomił telefonicznie Konrada N. później dopiero zadzwonił na numer alarmowy 112 i poinformował o odnalezieniu ciała Natalii. Kolejność powiadamiania co najmniej dziwna. Jeszcze jeden istotny fakt. Konrad N. zeznał, że o 21:47 dzwonił do niego Sebastian Ł. i zawiadomił go, że odnalazł Natalię martwą w jej pokoju. Jeżeli Sebastian Ł. twierdzi, że odkrył ciało Natalii o 21:30 to, co robił przez 17 minut ?

Wielokrotnie próbowałem skontaktować się z Sebastianem Ł. i Konradem N. , żeby uzyskać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, których jest mnóstwo. Mam nadzieję, że po publikacji artykułu obaj Panowie sami się do mnie odezwą.

Co na to policja?

O wyjaśnienie min. nieprawidłowego zachowania policjantów, którzy pierwsi byli na miejscu poprosiłem rzecznika prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie mł. Insp Sebastiana Gleńa. Tutaj cytat Pana inspektora : „ Ja ze swej strony nie mam żadnych podstaw by wątpić w prawidłowość wykonywanych przez policjantów czynności na miejscu zdarzenia. W tej sprawie nie toczyło żadne postępowanie skargowe… Czy ktoś musi się poskarżyć na postępowanie policjantów, żeby przełożeni zauważyli nieprawidłowe działania podwładnych?Nikt ich nie nadzoruje?

Pytania dotyczyły min. wpuszczenia do pokoju w, którym znaleziono ciało Natalii osób, które nie powinny się tam znaleźć czyli Konrada N i Sebastiana Ł. Pytałem również skąd policjant sporządzający notatkę opisując w niej, co robił zaraz po przebyciu na miejsce używał słów „denatka”, „martwa” skoro w tym czasie na miejscu nie było jeszcze karetki pogotowia, która zresztą przyjechała bez lekarza, a co za tym idzie nikt nie miał uprawnień do stwierdzenia zgonu Natalii.

W notatce urzędowej nie podano składu karetki pogotowia oraz godziny stwierdzenia zgonu. Nie ma też nic na temat, czy będący na miejscu Zespół Ratownictwa Medycznego wypowiedział się na temat ewentualnej przyczyny zgonu i możliwości udziału osób trzecich. Tylko policjant sporządzający notatkę urzędową napisał, że na ciele kobiety nie stwierdził oznak, które mogłyby świadczyć o udziale osób trzecich. Patrzcie jaki fachowiec !!! Ciekawi mnie również to, jak to zrobił, skoro Natalia w łóżku leżała ubrana. Miała tylko koszulkę na ramkach, która wg jej rodziców nie należała do niej. Co najdziwniejsze w działaniach policji na miejscu, ale to już grupy dochodzeniowo śledczej – nie zostaje zabezpieczony telefon Natalii.

Jak to jest tłumaczone ? Otóż tak, że i tak go nikt nie odblokuje, ponieważ to Iphon. Żenada. Pokój zostaje zamknięty i zabezpieczony razem z pozostawionym tam telefonem. Co dziwne, ten sam telefon loguje się później w różnych miejscach w Krakowie i usuwane są z niego zdjęcia, wiadomości itp.

Tego też mi rzecznik KWP w Krakowie nie wyjaśnił twierdząc, że to sprawa archiwalna i nie może mi odpowiedzieć na moje pytania. Skierował mnie do prokuratury Kraków – Krowodrza, w której znajdują się akta sprawy. Będziemy wracali do tematu.

Dodać należy, że podczas sekcji Natalii ( o ile została wykonana) w jej krwi został wykryty Oxykodon, czyli zupełnie inny lek niż ten, po którym znaleziono opakowanie przy jej łóżku ( Xanax ).

Co do sekcji zwłok Natalii, jej rodzice nigdy nie widzieli raportów z niej, a jedynie opinie, a w aktach nie ma żadnych zdjęć z sekcji Natalii.

Sami widzicie, ze coś tu jest nie tak, mówiąc bez ogródek coś tu śmierdzi.

Świadkowie?

Natalia Lorenc wynajmowała jeden z pokoi w mieszkaniu przy ulicy Bronowickiej 4/19 w Krakowie. Jeżeli ktoś pamięta jakieś dziwne zdarzenia, osoby których wcześniej tam nie widział itp. w okresie od 22 do 24 maja 2018 roku proszony jest o kontakt ze mną pod numerem telefonu 534-440-946, adres e-mail : biuro@wydzialx.pl. Wszystkie osoby maja zapewniona całkowitą anonimowość.

Motyw

Na koniec wróćmy do motywu ewentualnej zbrodni. W prasie i internecie pojawia się wiele artykułów mówiących o porwaniach na tzw. narządy i o grupach handlujących organami ludzkimi. Czy Natalia Lorenc odkryła czyjąś tajemnicę? Czy nadepnęła na odcisk jednej z takich grup i właśnie to ją zabiło? O tym i o jeszcze wielu innych wątkach tej sprawy w następnych artykułach.

< Powrót do aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.